logotype
1% dla Ani Wieczorek | 

Historia, czyli - skad to sie wzielo:) PDF Drukuj Email

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, kiedy Ba-Bach nazywał się jeszcze Legia......cdnSmile

...i zapraszamy do przeczytania krótkiej historii (mamy nadzieję na więcejWink) powstania zawodów Ligi Sportera. Autorem jest Piotr ,,Old Cadet" Paszkowski.

...

Tak się szczęśliwie składa, że mam na papierze, a nie w głowie wszystkie wyniki zawodów z moich lat „pionierskich” i nie ma obawy, że się mylę.

 

*********************

 

Pierwsze zawody o nazwie Liga Sportera odbyły się 03.02.2001 na strzelnicy Pułku Ochrony NJW MSWiA w Górze Kalwarii. Zawody zorganizowała grupa członków ówczesnego Polskiego Związku Strzelectwa Praktycznego, która później założyła nieformalną na początku grupę Ba-Bach, przekształconą następnie w klub o tej samej nazwie. Z obecną koncepcją zawody te nie miały wiele wspólnego, bo były to po prostu dynamiczne zawody karabinowe, coś jak IPSC, tyle, że z karabinów AK (użyczonych przez pułk) i na odległościach większych niż pistoletowe. Zawody wygrał Andrzej Rębacz.

 

Potem nazwy tej użyto 10.11.2001, ale też nie były to zawody wielobroniowe, a zawody dynamiczne wg zasad IPSC tyle, że strzelane ze strzelb gładkolufowych. Zwycięzcą był Kazimierz Wawrzyniak.

Pierwsza LS wielobroniowa, ale ciągle z jedną bronią na jednym torze odbyła się 03.02.2002 w Rembertowie. Strzelaliśmy tor karabinowy (z klubowego SWD z mechanicznych przyrządów) i tor strzelbowy (z Mossberga chyba użyczonego przez jednego z kolegów). Obok klasyfikacji z poszczególnych torów była też klasyfikacja dwubojowa, w której najlepszy był Piotr „Old Cadet” Paszkowski.

 

Specyfiką pierwszych zawodów Ligi Sportera było strzelanie z broni dostarczanej przez organizatorów. Przyczyna była prozaiczna, strzelcy sportowi praktycznie nie mieli wtedy jeszcze własnych karabinów samopowtarzalnych centralnego zapłonu, strzelb też było niewiele.

 

Podczas zawodów z pierwszych lat Ligi Sportera na torach karabinowych duży nacisk kładziony był na strzelanie z jak największych odległości. Większość zawodów organizowana była na strzelnicy w Rembertowie, do dyspozycji były osie 100-metrowe i strzelanie z tej odległości było punktem obowiązkowym punktem zawodów. Wśród organizatorów toczyły się długie dyskusje, czy z karabinów strzelać jedynie na dystanse dalsze, czy też również na bliższe. Zwyciężyła koncepcja, by nie rezygnować z dystansów jak najdalszych, ale dodać też strzelania na nieco mniejszy dystans. Ale w tej kwestii i tak najważniejsze były możliwości jakie dawała strzelnica.

 

Kolejne zawody z marca i kwietnia 2002 składały się z trzech torów, pierwszy strzelaliśmy z SWD, drugi z powtarzalnego karabinu bocznego zapłonu (to był chyba radziecki TOZ), trzeci ze strzelby Mossberg. I w marcu i w kwietniu wygrał Old Cadet.

 

Potem jako broń pojawiały się też pistolet maszynowe Glauberyt (ale używane jedynie z ogniem pojedynczym), a nawet karabin Mosin, który pokazał nam jaki stres przeżywał żołnierz pod Tannenbergiem, lub pod Stalingradem ładujący taki karabin w obliczu zbliżającego się nieprzyjaciela.

 

Pomysł by w Lidze Sportera wykorzystywać różne rodzaje broni na jednym torze pojawił się po kilku latach, i jak się okazało wniósł on do rywalizacji zupełnie nową jakość. W międzyczasie coraz więcej zawodników zdobywało pozwolenia na niezbędną w Lidze Sportera broń, co pozwoliło odejść od stosowania wyłącznie broni użyczanej przez organizatorów. Rozpoczął się nieodłączny w tym sporcie wyścig sprzętowy na lufy, kolby, kamizelki, kompensatory, kolimatory, ładownice, lejki, itp.


cdn...

 
PDF Drukuj Email

Wszystkich którzy chcieliby strzelać w zawodach Ligi Sportera, prosimy o zapoznanie się z regulaminem. Przepisy te zostały zatwierdzone oficjalnie przez Polski Związek Strzelectwa Sportowego.

Regulamin Ligi Sportera